Tytuł tego bloga można czytać na dwa sposoby.

Pierwszy z zachwytem, jaki towarzyszyć może wzięciu w ramiona po raz pierwszy swojego dziecka.

Och, życie! (tu wyobrazić sobie rozanielony wzrok;))

Drugi, jaki ciśnie się na usta po przegranych zawodach, które mogły otworzyć drogę do innego świata.

Och, życie! (tu wpisać dowolne niecenzuralne słowo;))

Nawet jednak taka sytuacja, jak ta druga z wymienionych, może okazać się zaczątkiem nowej przygody. Może nawet lepszej?

Blog lifestylowy
Blog lifestylowy

To, co lubię, co mnie cieszy i sprawia, że chce mi się rano wstać.

To, czego nie cierpię, co mnie denerwuje i co mnie boli.

To, co mi się podoba, albo nawet zapiera dech w piersiach.

Wszystko to znajdziecie właśnie tutaj.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *